Im fajniej jest w jakimś miejscu tym trudniej je opuścić. Pada, nie będziemy czekać na słońce jedziemy do Siurany za chwilę. Jeszcze jedna kawka, może przejdziemy się jeszcze raz po miasteczku i jedziemy bo szkoda wyjazdu. Tak naprawdę zastanawiamy się jeszcze trochę nad wypoczynkiem na wybrzeżu. W Torrevieja są nasi znajomi i możemy się do nich wybrać.

Szkoda, bo wspinanie tutaj jest tak dobre, że ciężko przestać. Skutkiem tego jest nasz dzisiejszy bardzo marny stan. Opuszki zdarte tak, że niby proste czynności stają się wyzwaniem i problem. Generalnie wszystko nas boli. Najchętniej wsiadłbym do samochodu i przesiedział tam cały dzień.

Wspinaliśmy się wczoraj osiem godzin, miałem chyba ponad sto prób do różnych boulderów i teraz już będę wiedział, że tak się nie robi. Zbyt wiele wspinania może zaszkodzić.

Nie napisze nic więcej bo opuszki mnie bolą.

Share →

2 Responses to Albarracin

  1. marti pisze:

    niewiarygodnie PIĘKNE!!!

  2. marti pisze:

    czy to aby nie jest przypadkiem w raju????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *