Nowa V40 nie jest mała, ale nie jest też duża. Jest w sam raz jeśli chodzi o proporcje i wygląd. Jednak pakowanie się w trzy osoby na wyjazd wcale nie jest takie proste. We dwójkę jest, składane tylne fotele tworzą dużą przestrzeń, do której dostęp jest wygodny. Można wtedy nawet śmiało spać w tym samochodzie. Powiedziałbym nawet, że ten samochód jest do tego trochę stworzony. Panoramiczny dach można w pełni docenić chyba jedynie zasypiając w aucie patrząc na gwiazdy.

Wracając do pakowności… Z bagażnika można wyjąć drugą podłogę, co powiększa przestrzeń bagażową. Tracimy poręczne szufladki na narzędzia, apteczkę trójkąt ale zyskujemy miejsce potrzebne przy dłuższych wycieczkach. Do samochodu mieściły się nam dwa crashpady (materace do wspinania), ale musieliśmy zostawić tylną półkę w namiocie. To jest jedyna rzecz, którą bez zastanowienia wymieniłbym w tym aucie. Tylna połka jest duża ale nie można na niej zbyt wiele położyć, ponieważ klapa bagażnika nie otwiera się wtedy do końca. Zastąpiłbym tą półkę roletą.

Dużą zaletą są schowki, jest ich dużo, są pakowne i są super! Przy dobrej organizacji można schować w nich wszystkie potrzebne rzeczy. Nie trzeba ich wtedy szukać po całym aucie. Szczególnie fajne są siateczki na przednich fotelach w których można schować telefon i portfel bez obawy, że wypadnie.

Podsumowując: dobre auto na wyjazdy!

 

Share →

One Response to Volvo V40 – pakowność

  1. bagazowniq pisze:

    Mimo upływu lat, model wciąż sprawdza się na rynku bardzo dobrze. Mnogość schowków tylko dodaje mu kolejny plus.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *