Minął już prawie rok, odkąd trenuję wspólnie ze Sztuką Żywienia. Czas, żeby podsumować w krótkiej notce to, czego się nauczyłem. Tym bardziej, że sporo osób dopytuje mnie jak wygląda moja współpraca, co jeść, czy białko jest spoko albo czy skakałem base jumping.

im więcej warzyw tym lepiej. Za mały garnek to nie jest wymówka

im więcej warzyw tym lepiej. Za mały garnek to nie jest wymówka

Pierwsza, i chyba najważniejsza rzecz, jakiej się nauczyłem, to niewprowadzanie wielu zmian naraz. Rok temu miałem jeść tylko jeden zdrowy posiłek dziennie, a teraz już cały dzień jem zdrowo! Stopniowo tych zadań robiło się coraz więcej, ale nigdy na tyle dużo, żeby mnie one przytłoczyły lub doprowadziły do chwil zwątpienia. Co nie oznacza też, że było łatwo i bezproblemowo.

domowe śniadane

domowe śniadane

Wcześniej nie interesowałem się żywieniem, głównie z powodu trudności w znalezieniu odpowiednich informacji. Po prostu nic nie rozumiałem oprócz tego, że białko jest dobre na mięśnie, a warzywa mają witaminy. Teraz już wiem, jaką rolę pełnią węglowodany, dobre tłuszcze, białko oraz warzywa. Wiem, że ważne jest jedzenie jak najmniej przetworzonej żywności, co w praktyce oznacza jedzenie w sprawdzonych knajpkach (których w Warszawie nie jest tak wiele) lub po prostu zakupy i przygotowywanie posiłków samemu.

omlet z surówką i topinambur

omlet z surówką i topinambur

Moje uproszczone rozumowanie w kwesti żywienia jest następujące. Im więceje aktywności sportowych i niesportowych (praca/hobby/itp) tym bardziej trzeba o siebie dbać. Potrzebujemy więcej witamin, minerałów i innych niezbędnych składników, więcej dobrego pożywienia oraz więcej dobrego wypoczynku. Każdy ma swoje indywidualne zapotrzebowanie i nie jest łatwo je ocenić (Marcin nazywa to biotypowaniem / indywidualizmem biologicznym). Gdy nie ma możliwości, w 100% pokryć tego zapotrzebowania z pożywienia, to nie wahay się sięgać po dobrej jakości suplementy. Jednak trzeba pamiętać, że w pierwszej kolejności powinniśmy sięgać po jedzenie.

niezłe, prawda?

niezłe, prawda?

Każdy posiłek powinien być w miarę możliwości zrównoważony (białko, tłuszcze, warzywa, węglowodany). Im więcej trenujemy, tym większe zapotrzebowanie na białko mają nasze mięśnie. Im więcej jemy białka, tym więcej należy jeść warzyw, aby zrównoważyć pH w organizmie. A jeśli jesteśmy szczupli i aktywni, to bez dobrej jakości węglowodanów nie mielibyśmy energii do treningu. Zdrowe tłuszcze z tłustszych ryb, tranu, orzechów, dobrej jakości oliwy i innych źródeł wzmacniają układ odpornościowy i spełniają wiele innych ważnych funkcji.

owsianka mała i duża

owsianka mała i duża

Ponadto, od kiedy współpracuję z Marcinem, jem często posiłki, które są niesamowicie smaczne i dla mnie nowe. Dla przykładu ostatnio pierwszy raz jadłem topinambur – taki śmieszny ziemniaczek. Bardzo smaczny i zdrowy. Ważne jest systematyczne wprowadzanie nowych produktów do diety. Wiem, jak bardzo łatwo przyrządzać i kupować produkty, które już znacie. Jednak uwierzcie mi, że fajnie jest kupić coś nowego, zaryzykować, zaeksperymentować, poznać nowe smaki, przyzwyczaić się do nowego smacznego posiłku, który jest prosty do przygotowania. Ostatnio odkryliśmy z Asią bardzo proste, zdrowe danie: wystarczy zwinąć w omleta surówkę – pycha!

 

Będę kontynuował pisanie o tych sprawach, pierwszy wpis ogólnikowy, w następnym skupię się na czymś, co najbardziej zaciekawi zwolenników siłowych rozwiązań (hehe pozdrawiam Andrzeja).

PS Wielki powrót siły z powodu przeziębienia będzie miał lekkie opóźnienie. Mimo wszystko udało mi się wygrać zawody Murall Challenge, co zawsze fajnie poprawia humor ;)

Share →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *